XV Mistrzostwa Polski Nauczycieli w Półmaratonie

Piotr Rochowski wicemistrzem Polski Nauczycieli w Półmaratonie!!

„Lato zaczyna się w Rudawie. Co roku. I co roku temperatura nie schodzi tam poniżej 25 stopni w cieniu. Tradycyjna wartość dodana tej imprezy – pierwsza opalenizna. Do tego ten Jurajski Półmaraton (w ramach niego rozgrywane są Mistrzostwa Polski Nauczycieli), jak sama nazwa wskazuje, prowadzi pagórkami Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Lekko nie ma.
Start przy słońcu już prawie w zenicie. I odwieczny dylemat tej trasy – ścinać zakręty i biec w słońcu, czy może w cieniu drzew, ale po zewnętrznej zakrętów? Tym razem wybrałem drugą opcję i przez to mój dystans wydłużył się w stosunku do zeszłorocznego (pomiar GPS z Garmina) dokładnie o 100 metrów, co przy półmaratonie jest trochę wkurzające (szczególnie na finiszu). Pierwszy kilometr pod górkę. I już wtedy dotarło do mnie, że życiówki nie będzie… Kurtyna wodna ustawiona przez strażaków na 6. kilometrze dodała wigoru. Do półmetka, bo po nim nastąpiła największa wspinaczka, podczas której stosuje się dwie szkoły: jedni biegną, drudzy idą. Przy czym biegnący wcale nie są szybsi od piechurów. Jeszcze dwa „lekkie” podbiegi i przyjemny zbieg w cieniu drzew do Doliny Będkowskiej. Tam się ciśnie, ile rodzicielka dała w nogach, ale tego roku jakoś mi nie wyszło (tempo 6 min./km!).
Na 15. kilometrze kryzys (maratończycy znają to zjawisko – „ściana”). Klasycznej „ściany” nie miałem, ale dopadła mnie „niechcica”. Z tego, co zaobserwowałem, był to krytyczny punkt trasy. Na asfalcie leżał gość. W sumie były cztery ofiary tego biegu, przy czym jedną odwieziono karetką do szpitala w Krakowie. Od tego momentu zwolniłem, chciałem dożyć momentu przekroczenia linii mety. Więcej biegaczy mnie wyprzedzało, niż ja innych. A tak prawdę mówiąc, to już chyba nikogo nie wyprzedziłem…
Jeszcze jedna dająca się w znaki górka na 18. kilometrze i wpadamy z powrotem do Rudawy. Potem już w większości delikatnie z górki. Na ostatniej prostej nie chce mi się już ostro finiszować, jak to czyniłem zazwyczaj, wyprzedzając jeszcze kilku zawodników. Byle dotrzeć do mety, czas nie ma dzisiaj znaczenia.
Biegłem 6 minut dłużej niż rok temu, ale chyba wszyscy tak mieli, bo przeglądając wstępne, nieoficjalne jeszcze wyniki, niespodzianka – będzie podium! Zostałem wicemistrzem Polski Nauczycieli w Półmaratonie w kategorii (były tylko 3)! Na pudło wdrapywałem się jeszcze raz – II miejsce wśród związkowców (bez podziału na kategorie wiekowe).”

4. Sparing Rzeszów

W sobotę na ulicach Rzeszowa odbył się 4. Sparing – Rzeszowski Bieg na 10 kilometrów.

W Rzeszowie wystartowali:
Elżbieta Giebułtowicz
Stanisław Łańcucki – 1. miejsce w kat. M60
Stanisław Młynarski – 2. miejsce w kat. M60
Maciej Hasiak
Krzysztof Stec
Szymon Jóźwiakowski
Brawo!! 👏👏👏

3. miejsce w klasyfikacji OPEN zajął Patryk Pawłowski z MKL Sparta Stalowa Wola. Patryk uzyskał czas 32:35 i dobiegł na metę tuż za reprezentantem Kenii (Mathew Kosgei) i Ukrainy (Ruslan Savchuk). Gratulacje Patryk!

Wyniki OPEN: https://timekeeper.pl/wp-content/uploads/OPEN-53.pdf
Wyniki kat. wiekowe: https://timekeeper.pl/wp-conte…/uploads/Kateg.-wiekowe-4.pdf

V Festiwal Biegowy Annopol

Z V Festiwalu Biegowego w Annopolu SKB wróciło z workiem pełnym pucharów. W ostatniej chwili Organizatorzy zmuszeni byli podjąć decyzję o zmianie tras biegowych z powodu podtopień i w związku z tym były one wyjątkowo trudne. Rywalizacja odbyła się na pętli leśnej o długości 5 km (dystans 5 km – 1 x pętla, dystans 10 km – 2 x pętla).
Brawo dla wszystkich uczestników!

Wyniki naszych zawodników:
5 km
Małgorzata Siembida – 1 . miejsce OPEN
Maciej Hasiak – 1. miejsce OPEN
Stanisław Łańcucki – 3. miejsce OPEN
Robert Jargiło – 1. miejsce w kat. M40
Stanisław Młynarski – 1. miejsce w kat. M60+
Mieczysław Żurawski – 2 miejsce w kat. M60+

10 km
SKB – 2. miejsce w klasyfikacji drużynowej
Małgorzata Siembida – 2. miejsce OPEN
Barbara Skrzypczak – 3. miejsce OPEN
Maciej Hasiak – 2. miejsce OPEN
Jan Marian Krawczak – 1. miejsce w kat. M60+
Yevhenii Homziakov (uczestnik naszych zajęć BiegamBoLubię) – 1. miejsce w kat. M20

Wszystkie wyniki: https://www.protimer.pl/…/z-biegiem-wisly-v-fes…/results/588

6. Leżajski Bieg Zośki Turosz

W sobotę 25-go maja odbył się 6. Leżajski Bieg Zośki Turosz. Do pokonania był dystans 15 km.
Polecamy zobaczyć krótki materiał filmowy o Pani Zofii „Zofia Turosz – superbabcia z Żołyni”: https://rzeszow.tvp.pl/40…/zofia-turosz-superbabcia-z-zolyni

W Biegu Zośki Turosz udział wzięli:
Małgorzata Siembida – 2. miejsce OPEN
Bogdan Dziuba – 3. miejsce OPEN
Paweł Krupa – 1. miejsce w kat. wiekowej (na zdjęciu Pawła zastępuje Robert)
Stanisław Młynarski – 1. miejsce w kat. wiekowej Nordic Walking
Robert Jargiło, Tomasz Pikuła
Gratulacje!

V Dynowska ZaDyszka

Co można napisać o tej dyszce ? Że to był ciężki bieg ? Najlepiej by to zinterpretował slang młodzieżowy: to był zajeb….. ciężki bieg – do 6 km, ale potem było tylko trochę lżej, bo trzeba było biec na hamulcu, a zakręty pokonywać dużym łukiem aby się nie wywrócić, bo jezdnia była mokra (tuż przed startem przestało padać – lokalna burza). Gdy już większość myślała, że to koniec górskiej męki i teraz tylko zbieganko na dół, to się rozczarowała, bo pojawił się na 9 km mały zonk w postaci kolejnego podbiegu. No ale co się nie robi pod publikę ? Odnajduje się w sobie kolejne pokłady siły i biegnie, biegnie aż do mety. Przydrożnych kibiców było mnóstwo, którzy bardzo aktywnie dopingowali i motywowali biegaczy, za co dziękujemy w imieniu zawodników.
Stalowowolski Klub Biegacza miał tylko trzech uczestników, ale wypadli bardzo dobrze na tle innych biegaczy. W sumie bieg ukończyło ponad 250 osób – wystartowało około 270.
Organizacyjnie bieg był bardzo dobrze przygotowany.
Wyniki:
https://timekeeper.pl/wp-content/uploads/OPEN-52.pdf

XIV Cross Maraton „Przez Piekło do Nieba”

Monika Gawor zadebiutowała na dystansie maratonu! 18-go maja w miejscowości Sielpia (woj. świętokrzyskie) zmagała się z XIV Cross Maratonem „Przez Piekło do Nieba”.

Trasa maratonu prowadzi przez miejscowości Piekło i Niebo i ma charakter pętli o długości 14 km wytyczonej po duktach leśnych, pokonywanej trzykrotnie. Jest malownicza, całkowicie zalesiona, lekko pagórkowata.

Mimo, że łatwo nie było, Monia poradziła sobie doskonale. Brawo! 💪👏

IX Sandomierskie Biegi „Kwitnących Sadów”

12 maja to drugi dzień Biegów „Kwitnących Sadów” w Sandomierzu.
Tym razem można było powalczyć na trasie 5 km, która prowadziła przez Park Piszczele.
Drugi dystans, z którym można było się zmierzyć, to bieg terenowy 20 km na terenie Sandomierza, Gminy Obrazów i Gminy Samborzec. Trasa była zróżnicowana: asfalt, drogi i ścieżki nieutwardzone, wiele podbiegów i zbiegów. Większość przebiegała przez obszar sandomierskich sadów.

Podsumowanie po dwóch dniach (zawodnicy byli nagradzani tylko w kategoriach wiekowych):

Dystans 10 km
Małgorzata Siembida – 1. miejsce w kat. wiekowej

Dystans 5 km
Małgorzata Siembida – 1. miejsce w kat. wiekowej
Gertruda Siembida – 3. miejsce w kat. wiekowej
Stanisław Łańcucki – 1. miejsce w kat. wiekowej
Yevhenii Homziakov (uczestnik naszych zajęć BiegamBoLubię) – 2. miejsce w kat. wiekowej

Dystans 20 km
Maciej Hasiak – 1. miejsce w kat. wiekowej
Marcin Siwek – 2. miejsce w kat. wiekowej
Paweł Krupa – 2. miejsce w kat. wiekowej

Dukla Wolf Run

11 maja w Beskidzie Niskim w miejscowości Dukla odbył się bieg górski na dystansie 30 km. Wzięła w nim udział nasza klubowiczka Monika Rychlak-Bożek . Trasa była bardzo wymagająca, błoto przez ponad 20 km, liczne podbiegi i bardzo strome błotniste zbiegi. Mimo, że przewyższenia wynosiły 1159 m pokonała trasę i wywalczyła 3. miejsce w kategorii, z czasem 3:40.

VI Dycha Głogowska

Dnia 11.05.2019 nasi klubowicze Beata Orłowska i Tomasz Łeptuch wystartowali w 6 edycji Głogowskiej Dychy. Trasa biegu niezmienna od kilku edycji, biegnąca pięknymi głogowskimi lasami. Pierwszy bieg w tym sezonie odbywający się w iście letnim klimacie. Żar z nieba i suchość w gardle przez pełne 10 km. 😝

Mimo to pełny sukces!!!
Beata i Tomasz 3 m-ce w swoich kat. wiekowych 🏆

IX Sandomierskie Biegi „Kwitnących Sadów”

W sobotę (11.05.2019) w ramach IX Sandomierskich Biegów „Kwitnących Sadów” wzięliśmy udział w biegu na dystansie 10 kilometrów.

Dominika Serwacka skomentowała ten bieg: „Trasa wymagająca z dużą ilością podbiegów i bardzo męcząca, lecz w pięknej scenerii poprzez Wąwóz Królowej Jadwigi, Wzgórze Salve Regina oraz wśród sadów co wynagrodziło włożony wysiłek. Do tego pogoda i humory dopisały a to najważniejsze.”

Jutro w Sandomierzu czekają nas jeszcze biegi na dystansach 5 km i 20 km.